Magda Komorek

To nie był piątek 13-stego… To był zwykły czwartek, najzwyklejszy dzień. Niczym nie różnił się od innych dni.
Budzik. Kierunek łazienka. Potem śniadanie, kawa…. Nic nie wskazywało, że tego dnia wszystko się zmieni.
Magda zamknęła za sobą drzwi, wsiadła do samochodu i pojechała do pracy. Po niespełna godzinie dostaje telefon, że w domu się pali. Szok… Zdziwienie… Panika… Ciężko sobie wyobrazić co ona mogła wtedy czuć.
Na miejscu festiwal wozów strażackich… krzyczą, biegają, wybijają okna i leją wodę gdzie popadnie… Rozbierają elewację, na którą dopiero co Magda wydała wszystkie oszczędności. No ale pali się więc muszą. Na jej oczach wszystko trawi ogień, dym, woda… Czarna rozpacz! W ciągu paru godzin Magda straciła wszystko… Co się nie spaliło, to stopiło się od temperatury, obkopciło, bądź zostało zalane w trakcie akcji. Nic nie nadaje się do użytku, dom na razie nie nadaje się do zamieszkania. Czarno i śmierdzi … 🙁

Została tak jak wyszła do pracy… Pomóż Magdzie wrócić do domu!

Dokonaj przelewu Przekaż Darowiznę 20 zł
29 2130 0004 2001 0616 8835 0023
Z dopiskiem „Odbudowa Walerowa”

Magda ma 29 lat i wielkie serce zarówno do ludzi jak i do zwierząt. Będąc uczennicą Pionkowskich szkół śpiewała w chórze i udzielała się społecznie w wolontariacie i wszystkich możliwych akcjach. Każdy mógł się do niej zwrócić po dobre słowo i pomoc.

Po studiach wróciła z Krakowa na wieś, bo kochała swoją „chatkę na kurzej łapce” w zaciszu lasu, z dala od miejskiego zgiełku. To był jej raj, jej miejsce na ziemi. Mieszkała sama, ale jej dom tętnił życiem.

Odkładała każdy grosz, żeby dom przystosować do mieszkania cały rok, bo pierwotnie był traktowany jako domek letniskowy. W zeszłym roku z uzbieranych pieniędzy wyremontowała poddasze, wymieniła dach, ociepliła i zrobiła wymarzoną elewację.

Dwa lata temu przygarnęła dwa psiaki ze schroniska, bo wreszcie miała ku temu warunki i od tamtej pory ona i „dziewczynki” były najszczęśliwszą kompilacją w okolicy 😊 Zawsze wszystkich przyjaciół i rodzinę z uśmiechem i otwartym sercem przyjmowała u siebie. Cieszyła się, gdy chwaliło się ile czasu i serca razem z rodzicami wkłada w dbanie o działkę, o dom. Z uśmiechem pokazywała album ze starymi zdjęciami – jak Walerów wyglądał przed laty.

Wszyscy, którzy tam przyjeżdżali potwierdzą, że było to miejsce wyjątkowe i magiczne. A ona zawsze zapraszała częściej i częściej i z coraz większym uśmiechem.

Magda na razie mieszka u rodziców, a „dziewczynkami” na Walerowie zajmują się sąsiedzi. Dla kogoś, kto miał swoje miejsce na ziemi, taka rozłąka i tułaczka jest tragedią – Magda już nie jest tą uśmiechniętą osobą, „dziewczynki” za nią tęsknią. Pożar zabrał nie tylko dom, ale i nadzieję na spokojne jutro.

Dom na szczęście nie wymaga rozbiórki – nadaje się do remontu, niestety bardzo kosztownego. Był ubezpieczony, ale koszty, które trzeba ponieść przekraczają znacznie kwotę ubezpieczenia. Do wymiany spalona ściana, dach, elewacja … generalny remont w środku i chociaż podstawowe wyposażenie, żeby dało się tam zamieszkać. I nieodłączne pytanie przy każdym wydatku – za ile skończą się pieniądze, na co jeszcze starczy…
Po oczyszczeniu pogorzeliska, pomijając gołe ściany – nie ma dosłownie nic.

Magda nie jest w stanie sama tego udźwignąć. Trauma po utracie domu już trochę ustępuje miejsca zawziętości i zapałowi do pracy, ale bez finansów – samymi chęciami nie da się wiele zdziałać. Dlatego POMÓŻ, aby Magda mogła odzyskać swoje miejsce na ziemi, a bliscy Magdy – tę Magdę sprzed pożaru.

Odwiedź profil „Odbudowa Walerowa” na Facebooku