Krzysztof Maślankiewicz

Krzysztof Maślankiewicz chory strażak

Często zadajemy sobie pytanie jaki powinien być strażak? Bez wątpienia na pewno dzielny, odważny, pomocny, służący pomocą innym. Te wszystkie słowa charakteryzują Krzysztofa Maślankiewicza, który całe swoje życie poświęcił służbie i pomocy innym pracując jako Komendant Straży Pożarnej w Prudniku oraz wcześniej w Koniecpolu, później jako pracownik cywilny Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Opolu oraz jako prezes Zarządu Głównego Związku Emerytów i Rencistów Pożarnictwa RP. Wszystkie te funkcje pełnił z wielkim oddaniem i poświęceniem. Zawsze na straży, zawsze w pogotowiu, zawsze pomocny, zawsze otwarty na działanie, nigdy nieproszący o pomoc.

KUP KRZYSZTOFOWI ŻYCIE W ZGODZIE Z CHOROBĄ! TERAZ! 

Szybki przelew on-line w systemie TPAY (transferuj.pl)
Przekaż Darowiznę 20 zł Przekaż Darowiznę 50 zł Przekaż Darowiznę 100 zł

lub po prostu WPŁAĆ

Fundacja Daj Mi Skrzydła
61 2130 0004 2001 0616 8835 0029
Z dopiskiem „0029 Krzysztof Maślankiewicz”

Przez ostatni rok wspólnie z najbliższą rodziną Krzysztof zaobserwował oznaki pogarszającego się stanu zdrowia, takie jak spadek masy ciała, dość częste drżenie mięśni rąk, czasami niewyraźną mowa, sporadycznie krótszy oddech. Jednak wszystkie te oznaki kojarzył z chorobą kardiologiczną. W sierpniu 2017 r. został zakwalifikowany do przeprowadzenia operacji kardiochirurgicznej – wymiana zastawki aortalnej oraz wszczepienie bajpasów. Wszystko wydawało się być w porządku do czasu operacji.

Krzysztof mówi: „Jeszcze 2 września 2017 r. tańczyłem na weselu bratanicy. 6 listopada 2017 r. zostałem poddany operacji kardiochirurgicznej. Bezpośrednio po operacji okazało się, że mam duże trudności w samodzielnym oddychaniu. Lekarze szukali przyczyn tego stanu i przez prawie 2 miesiące byłem poddawany wielu badaniom na 4 Oddziałach Intensywnej Opieki Medycznej w różnych szpitalach: Polsko Amerykańskiej Kliniki Serca (PAKS) w Bielsku-Białej, Szpitalu Wojewódzkim w Bielsko-Białej, Samodzielnym Publicznym Szpitalu Kliniczny Katowicach-Ochojcu oraz w Szpitalu Miejskim w Nysie. Zupełnie zaskoczyła nas wszystkich choroba neurologiczna. W efekcie Szpital w Katowicach-Ochojcu po przeprowadzeniu badań, potwierdził wcześniejsze przypuszczenia. Stwierdzono u mnie SLA, czyli stwardnienie zanikowe boczne. Po prawie 2 miesięcznym leżeniu mam problem z pionizacją. Dużym wysiłkiem jest dla mnie siadanie, które wykonuję tylko z pomocą żony. Mam nadzieję, że rehabilitacja pomoże mi jeszcze wstać z łóżka i samodzielnie funkcjonować. W dalszym ciągu mam problemy z oddychaniem, w czym wspomaga mnie respirator.”

Niestety, nadszedł czas, w którym Krzysztof nie będzie mógł już działać aktywnie. Teraz sam potrzebuje pomocy. SLA to postępująca choroba neurologiczna, a jej istotą jest stopniowe porażenie obwodowych włókien nerwowych, odpowiadających za funkcje ruchowe mięśni oraz neuronów znajdujących się w mózgu, odpowiedzialnych za poruszanie się. Porażenie to nieuchronnie prowadzi do śmierci. W przypadku Krzysztofa choroba postępuje bardzo szybko. Obecnie przebywa w domu i wymaga całodobowej opieki, oddycha za pomocą respiratora, zaś karmienie odbywa się za pomocą sondy dożołądkowej.

Dlatego też, Szanowni Państwo, zwracamy się do Państwa z prośbą o pomoc finansową, aby zapewnić Mu godne życie w „zgodzie” z chorobą.

(zdjęcia sprzed choroby Krzysztofa)