Grażyna Andrzejewska

Grażynka, jeszcze 2 lata temu, prowadziła normalne życie, nikt się nie spodziewał, jaki wyrok zapadnie rok później…

W roku 2015 pojawiły się pierwsze symptomy choroby (ciężej się wstawało, czasami był problem aby coś podnieść, ale wtedy wydawało się, że to gorsze dni, zmęczenie. Choroba nie dała za wygraną, Grażyna traciła siłę w mięśniach a wraz z nią równowagę. W czerwcu 2015 r. poruszała się tylko przy kijkach, aby nie stracić równowagi. Wtedy wiedziała już, że coś się złego dzieje. Ćwiczyła dzielnie, również wtedy kiedy nie mogła zasnąć – a wszystko dlatego aby normalnie funkcjonować, pokonać chorobę, której wtedy nie znała.
W styczniu 2016 r. wypis z oddziału Neurologii w Poznaniu ZRÓWNAŁ WSZYSTKICH Z ZIEMIĄ – SLA (stwardnienie boczne zanikowe). ŁZY, BEZRADNOŚĆ, ROZPACZ… Jak wyleczyć nieuleczalną chorobę? Lekarze kazali przyzwyczajać się i czekać na śmierć… Ten wyrok, przekreślił wszystko w jednym dniu – marzenia, normalne funkcjonowanie, pracę! Dotychczas pełna wigoru, energiczna, uśmiechnięta, ZAWSZE OTWARTA NA INNYCH, SŁUŻĄCA POMOCĄ I DOBRYM SŁOWEM – TERAZ TO ONA POTRZEBUJE POMOCY…

DAJ GRAŻYNIE SZANSĘ NA MNIEJSZE CIERPIENIE! TERAZ! Zrób przelew i daj nadzieję…

Szybki przelew on-line w systemie TPAY (transferuj.pl)

Przekaż Darowiznę 20 zł Przekaż Darowiznę 50 zł Przekaż Darowiznę 100 zł

lub po prostu WPŁAĆ

Fundacja Daj Mi Skrzydła
40 2130 0004 2001 0616 8835 0019
Z dopiskiem „0019 Grażyna Andrzejewska”

Na chwilę obecną Grażyna porusza się przy pomocy drugiej osoby, pogarsza się jej mowa, ręce małymi krokami odmawiają posłuszeństwa, układ oddechowy jeszcze walczy… Pomimo ćwiczeń które są rozłożone na cały dzień, choroba postępuje, Grażyna walczy każdego dnia, ale choroba ją pokonuje…

Pod koniec 2016 r. pojawiło się światełko w tunelu… To terapia komórkami macierzystymi w Katedrze Neurologii i Neurochirurgii w Olsztynie, która nie jest refundowane przez NFZ, pół roku terapii to koszt 50 tys. zł. (wstrzyknięcie 3 fiolek co 2 miesiące). Nie wiem ile tych terapii będę potrzebować, ale to szansa na życie dla mnie w walce z SLA – mówi Grażyna. Przeliczając wszystkie koszty na miesiąc, opieka nad mamą, podanie komórek to koszt 10 tys. zł. Grażyna potrzebuje codziennej rehabilitacji oraz całodobowej opieki. Chciałaby wykorzystać tę ostatnią dla niej szansę na życie. Mimo postępującej choroby nie poddaje się. Nawet najmniejsza pomoc z Państwa strony będzie dla niej nieocenionym wsparciem.

PROSIMY O POMOC. GRAŻYNA TAK BARDZO CHCE ŻYĆ….

Odwiedź profil Grażyny na Facebooku